chemia związków międzyludzkichczasami... ...dobrze jest mieć trochę luzu w pracy od rana w sumie to średni luz bo czekam na telefon po którym mam przygotować próbkę do analizy :) natomiast wczoraj przekonaliśmy się że jeżeli kupujesz farbę która ma wystarczyć na pomalowanie pokoju to zawsze będzie mało i cześć sciany będzie nie pomalowana - dobrze że za łóżkiem i że ta farba to tylko podkład... gorzej będzie jak zabraknie tej "właściwej" ;) w oczekiwaniu na telefon torche odpocznę po wczorajszym dwukrotnym malowaniu sufitu... tak szczerze mówiąc to przydałoby się pomalować go jeszcze raz ;) 2008-03-18 08:57:24 skomentuj (1) kolejna... ...notka po prawie roku strasznie z A zaniedbaliśmy tego bloga, można powiedzieć że A ma usprawiedliwienie, a co do mnie to szkoda gadać...
tak czytając poprzednie notki widzę jak wszystko potrafi się
zmienić, zmienić na lepsze :) egzam zdany i siedzę na uczelni, niby jakaś praca jest, niby jakaś płaca jest ale ciągle mam uczucie że to nie jest to... nie chodzi nawet o zajęcia które prowadzę, ale o to że nie jestem do końca przekonany że właśnie to chcę w życiu robić... w sumie to nie wiem co chciałbym robić...
było z zmianach na lepsze więc czas coś o tym wspomnieć... nowe życie - chodzi oczywiście o związek z E długo nic
nowe mieszkanie - oczywiście jeszcze wynajmowane nowe ciuchy - bo stare są o kilka numerów za duże nowe autko :) - to że po mieście pali prawie 10 litrów to pominę milczeniem ;) nowe, ale bardzo fajne problemy typu "wybór mebli do sypialni" i "w ten weekend jedziemy na obiad do Twoich czy moich rodziców?" znacznie mniej tego czego kiedyś było duuuużo za dużo powrót do pisania substratów ;) 2008-03-11 10:04:03 skomentuj (0) dziwne... ...że jeszcze tego bloga nie zamknęli/wyłączyli/skasowali...ostatnia notka gruba ponad rok temu, skandal. nie wiem jak mogłem do tego doprowadzić. to że nie pisałem od października to jeszcze jakoś mogę wytłumaczyć - praca magisterska i siedzenie w labie czasami po 12h dziennie. niestety sensownie nie potrafię wytłumaczyć dlaczego nic nie napisałem przez całe wakacje, przecież wcale zajęty nie byłem, w sumie to nie pamiętam ;) od czasu jak ostatnio pisałem trochę się pozmieniało, nie szukam już promotora bo trafiłem do C. i pisanie pracy przebiegło w miarę bezboleśnie, nie licząc oczywiście ostatnich 5 dni przed oddaniem pracy kiedy to zarwane nocki były na porządku dziennym. no i teraz już jestem mgr i staram się dostać na doktorat - śmiać mi się chce bo jeszcze rok temu nigdy bym o tym nie pomyślał, a teraz składam papiery, uczę się do egzamu i już wiem co będę robił jak uda mi się dostać :) jak na notke po tak długiej przerwie to i tak dużo... ps. rozmowy telefoniczne przez net to cudowny wynalazek - pierwsze trzy miesiące rozmów ze stanami za darmo :) 2007-06-27 23:31:10 skomentuj (1) Bo niemam... ... pomyslu na notke, wiec wrzuce tekst znaleziony w necie Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?" prowidziwe do bolu... 2006-03-17 00:55:15 skomentuj (1) .... socrates to chyba jakis przereklamowany jest. nie zeby jakos tragicznie i zle bylo, ale zajebiscie to tez na pewno nei jest... 2006-03-14 10:53:00 skomentuj (0) ... aaaaa!!!!aaaaaa!!!!a! pranie. część poskładana w kosteczkę, część powiewa na suszarce, część się jeszcze po domu wala i straszy, że czasu nei starczy. walizka wciąż na szafie, plecak - o kurcze! - gdzie ja mam plecak?! co do nowego nabytku cyfrowego, to nauczyłam się manualnego focusa obsługiwać. płyty wciąż niewypalone. część muzy jeszcze w eterze. romatyczne kobiece ciuchy powiewaja gdzies na sklepowych wieszakach. i pewnie powiewać tam będą, bo nei zdążę kupić - ba! przymierzyć nawet. roboty cała masa. a ja najchętniej zwinęłąbym się w kłębek i przytuliła do mojego A. nie chcę wyjeżdżać!! co z tego, że to tylko 4 miesiące i zlecą błyskawicznie. no nie chcę!! ja chcę do mamusi, mojego A. pokoiku i komputera! bu 2006-02-20 11:42:15 skomentuj (2) . tak szybko. pisze cos, zeby zainteresowani (hehe) wiedzieli,ze zyje. sesja.jutro egzam. dopiero skonczylam notatki robic. mam 23 strony do wykucia na pamiec. nie mam zielonego pojecia, jak to zrobie, bo moja napedzajaca adrenalinka sie konczy i zaczyna sie drzenie rak, panika i sennosc. na dodatek w esce rock puszczaja takie kawalki,ze mam ochote sie rozplaszczyc na lozku,lezec i gapic sie w sufit. wlasnie iris (goo goo dolls)leci. wczesniej byli smashing pupkins, myslovitz, cure, pink floyd(high hopes!!)i masa innych w podobnym klimacie. ja juz nie chce!!!! o k... RADIOHEAD odplywam... mam wszystkie egzaminy w nosie... 2006-02-01 21:51:43 skomentuj (1) Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
| księga gości Archiwum 2008 marzec 2007 czerwiec 2006 marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień Linki teacat kangur misz ciotka furia pirania sredniak inul Opierniczony lu june make-up Trzaskprask Kasik Kaktus Dr P | |||||